wtorek, 4 października 2011

Nieprzyjemny dzień

Musiałam iść dzisiaj na badania, miałam przywieźć tylko próbkę moczu a co się okazało?jeszcze pobranie krwi:/ Od dziecka boje się igieł, zawsze starałam się uciec przed nimi, a tu nie mogłam. Nie da się zauważyć, że ja + igła + krew = nic dobrego, ledwo jak babka się wkuła już zaczęłam odlatywać. Później przez pół dnia dochodziłam do siebie.
A  żeby poprawić sobie humor upiekłam ciasto cytrynowe, według przepisu znalezionego w necie i o to efekt:

0 komentarze:

O mnie

Moje zdjęcie
Wariatka kochająca czytać prawie wszystko co wpadnie w ręce, zakochana w takim samym wariacie uwielbiającym swoją muzykę i lokalny klub piłkarski.

Podczytuje

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Lubię czytać