piątek, 3 lutego 2012

kosmetycznie

Nigdy nie byłam jakoś specjalnie zainteresowana makijażem czy też specjalnym dbaniem o skórę. Jako nastolatka nigdy nie miałam problemów z pryszczami, jak to teraz potrafi być, nie miałam fioła na punkcie "tapety na twarzy" jak  miały moje koleżanki, no cóż jak zawsze wychodzi że jestem jakaś dziwna. W tamtym czasie wystarczał mi krem do twarzy, pomadka ochronna i dezodorant. Naszło mnie na takiego posta po ostatnich zakupach, po których zauważyłam, że troche uzbierałam różnych kosmetyków i rzeczy do włosów. Nawet Jacek zauważył, że zmieniłam się pod tym względem, nawet prosi  czasem żebym się trochę pomalowała (choć zawsze był zadowolony z tego że się nie maluje jak inne dziewczyny). Tak prezentuje się (część) moja mała kolekcja, która zajmuje znaczną część w łazience, na którą zawsze narzeka Jacek:
W małym koszyczku trzymam wszystko co potrzebuje do makijażu:
  1. pędzelki i starą szczoteczkę po odżywce do rzęs
  2. paletkę Ruby Rose

     3. podkład z Essence 02 sand beige
     
      4. Puder prasowany Essence 01 natural beige

     5. Dwa matowe cienie z My Secret 503 i 506

     6. Tusz do rzęs Hypnotic z Oriflame




       7. Pomadka Pink Caress z Oriflame
      8. Błyszczyk truskawkowy z Essence(zwykle nosze go w torebce, prezent od Aś)

W niebieskim koszyczku to co używam na co dzień :

  1. Peeling morelowy St. Ives

Moje cudo, które musze teraz zastąpić peelingiem z Soraya, bo nigdzie go nie widać w sklepach:(

    2. Tonik i krem z Nivea Visage
     3. Żel ze świetlika Ziaja (kupiłam bo nie dostałam u siebie w aptece tego z Flos Lek,ale nie jest zły)

        4. Kulka z Nivea i dezodorant Rexona
        5.  Balsam do ciała  i krem do rąk(gości również w torebce, mój ulubiony) Be Beauty
      6. Bezacne na pryszcze tylko to u mnie działa


Oczywiście dobra odzywka do włosów jest u mnie koniecznością przez to, że często prostuje włosy
Troche tego jednak mam, jak zabieram się do taty to mam problem z zabraniem się, ponieważ często dochodzi do kosmetyków prostownica i suszarka.

4 komentarze:

Tomaszowa pisze...

Kochana tak sie zastanawiam czy jestes zadowolona z tego kremu Nivea Visage ?

Malwa pisze...

Jestem zadowolona, wcześniej co prawda używałam podobnego kremu z Under Twenty, dobrze nawilża i matuje. Np po kremie z Soraya do cery mieszanej skórę miałam strasznie tłustą:(

Emma pisze...

O mamo!! podziwiam, że dajesz radę żyć z tak małą ilością kosmetyków :D ale to znaczy, że dobrze się czujesz ze sobą :) ja bez makijażu czuję się milion razy brzydsza...

Malwa pisze...

Emma nie przesadzaj bo śliczna jesteś!! Nie mam tylu rzeczy bo jakoś nie czuje potrzeby nawet w makijażu dalej wyglądam jak dzieciak;/

O mnie

Moje zdjęcie
Wariatka kochająca czytać prawie wszystko co wpadnie w ręce, zakochana w takim samym wariacie uwielbiającym swoją muzykę i lokalny klub piłkarski.

Podczytuje

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Lubię czytać