niedziela, 15 grudnia 2013

maruda się załączyła

Okres świąteczny to istny meksyk w pracy, tłumy wrednych ludzi, którzy szukają problemów tam gdzie ich nie ma. Ehh...
Jeszcze rok temu wszystko było na miejscu, tata był z nami a teraz zapowiadają się smutne święta. Na szczęście zamierzamy sami spędzić Wigilię, więc czeka mnie trochę przygotowań:) Prawie wszystkie prezenty kupione, produkty też, zostanie tylko kupić świeże warzywa, żywą choinkę i parę ozdób. Nie mogę się już doczekać zapachu drzewka w domu i widoku kolorowych światełek.

A ze złych wieści: Soniek ostatnio coraz bardziej szaleje w domu. Zeżarła już kawałek wykładziny, dwie poszewki na poduszki i nowe prześcieradło, dwie torby na zakupy i parę innych rzeczy. Jak tak dłużej będzie to będę zmuszona kupić dla niej klatkę i zamykać ją jak będziemy wychodzić.

0 komentarze:

O mnie

Moje zdjęcie
Wariatka kochająca czytać prawie wszystko co wpadnie w ręce, zakochana w takim samym wariacie uwielbiającym swoją muzykę i lokalny klub piłkarski.

Podczytuje

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Lubię czytać