sobota, 17 grudnia 2011

coraz bliżej święta.......i co z tego?

Święta już za tydzień, za dwa tygodnie moje urodziny i sylwester. Atmosfery świątecznej w ogóle nie czuje, z urodzin nie mam powodu się cieszyć, z resztą jak co roku, sylwester zamierzam spędzić w domu, nie mam najmniejszej ochoty na gości i całe to sprzątanie po imprezie a iść jakoś też mi się nie chce do nikogo, mam wielką ochotę na spokój i siedzenie w pidżamie popijając winko. W tygodniu muszę się zabrać za pieczenie sernika i ciasteczek, obiecałam tacie, że co zrobie słodkiego jak co roku. Wigilię znowu spędze tylko z nim, a później będę wędrować po domach: mama, "teściowa" i może "teściu" jak o tym myśle to mnie głowa zaczyna boleć. Znowu będzie gadanie, że mało jem albo czemu nic nie jesz albo weź jeszcze tego spróbuj;/ już mi się niedobrze robi na samą myśl o tej ilości jedzenia na stołach, szczególnie u "teściowej". O spędzaniu jakoś inaczej urodzin nie mam nawet co marzyć, jak zawsze większość zapomni i będzie mi składać życzenia w sylwestra grrrr jak ja nienawidzę swoich urodzin!!
Chyba w końcu musze przestać tyle marudzić tylko jakoś mi trudno, ciągle coś jest nie tak i nic nie może się ułożyć po mojej myśli, może faktycznie mam jakąś depresje?Bo już nie wiem jak tłumaczyć moje humory  a raczej brak humoru i ciągły nerw. Musze się w końcu z Aś umówić na jakieś ploty i wyjść z tego domu, ona z jej wariactwami jest mi tylko w stanie poprawić jakoś humor.

Oto moja Kocilka w świątecznym wydaniu:

0 komentarze:

O mnie

Moje zdjęcie
Wariatka kochająca czytać prawie wszystko co wpadnie w ręce, zakochana w takim samym wariacie uwielbiającym swoją muzykę i lokalny klub piłkarski.

Podczytuje

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Lubię czytać