wtorek, 2 kwietnia 2013

(po)świątecznie

Ehh.. były to pierwsze święta bez taty, każde święta spędzałam z nim. W tym roku uparłam się, że nie chce do nikogo łazić na śniadanie, tylko zjeść spokojnie w domu we dwoje. I tak też było, na szczęście. Nie szykowałam dużo bo też nie miało to sensu i prawie cały tydzień miałam drugie zmiany w pracy, a w sobote pracowałam do 16.30;/. W sobote po pracy udało mi się jednak upiec dwa ciasta i zrobić sałatkę jarzynową. Jako, iż musiałam tyle zrobić po pracy zdecydowałam się na szybie ciasta: jabłecznik z kaszy manny oraz rafaelo.





Miło mi też oznajmić, że remont mieszkania dobiega końca, dziś kupiłam pralkę i jutro mi ją przywiozą.

0 komentarze:

O mnie

Moje zdjęcie
Wariatka kochająca czytać prawie wszystko co wpadnie w ręce, zakochana w takim samym wariacie uwielbiającym swoją muzykę i lokalny klub piłkarski.

Podczytuje

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Lubię czytać