wtorek, 29 listopada 2011

brak energii?

Od dłuższego czasu nie mogę wykrzesać z siebie choć odrobinę energii do czegokolwiek, najchętniej zakopałabym się w łóżku i obudziła za jakiś czas. Pracy dalej nie znalazłam więc siedzę w domu i codzienne powtarzam te same czynności, czasem urozmaicone większym sprzątaniem. Nie mam chęci na nic, humor mam taki, że lepiej ze mną nie przebywać bo można złapać doła. Zaczynam się zastanawiać czy czasem nie mam zaczątków depresji. Zbliżające się święta jakoś też nie robią na mnie wrażenia, dobrze że chociaż z tatą ostatnio jest lepiej bo chyba było by jeszcze gorzej ze mną niż jest teraz.
Ostatnio byłam u mojej kuzynki Ani, dobrze nam to zrobiło, jakoś nieszczególnie utrzymywałyśmy ze sobą kontakt, a szkoda bo od małego razem się trzymałyśmy, trzeba to w końcu zmienić. Ania też nie pracuje więc mogłam wygadać się komuś kto rozumie co mnie męczy, a jej synek poprawił mi humor na chwilę.

0 komentarze:

O mnie

Moje zdjęcie
Wariatka kochająca czytać prawie wszystko co wpadnie w ręce, zakochana w takim samym wariacie uwielbiającym swoją muzykę i lokalny klub piłkarski.

Podczytuje

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Lubię czytać