środa, 11 kwietnia 2012

praca, praca, praca

Za tydzień otwarcie, a my mamy już bardzo dużo zrobione, czasem nawet nie mamy co robić w danej chwili i jak tylko towar wjeżdża to wszyscy się rzucają. Niestety cierpią moje dłonie, są całe podrapane jakbym się biła z kotem i paznokcie, których już prawie nie mam.
Jedną z przyjemniejszych rzeczy teraz są szkolenia z kosmetyków, dziś wbiłam się na FLOS LEK-a. Szkolenie bardzo ciekawe, dodatkowo Pani przyniosła po opakowaniu masełek do ciała, cuuuudnie pachną i je nam zostawiła;) O takie masełka:
Nie ma co po następnej wypłacie sobie kupie. Dodatkowo każda dostała po torebeczce z taką oto zawartością:
Cóż krem oddam mamie a pomadka przyda się już niedługo;) A jutro szkolenie z Dr I.Eris, na które też się wbije;P

0 komentarze:

O mnie

Moje zdjęcie
Wariatka kochająca czytać prawie wszystko co wpadnie w ręce, zakochana w takim samym wariacie uwielbiającym swoją muzykę i lokalny klub piłkarski.

Podczytuje

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Lubię czytać