sobota, 3 maja 2014

praca...

..... jest do dupy. Jak można żyć spokojnie jak się zarabia grosze a obowiązków jest od groma, a do tego dochodzi duża odpowiedzialność. Robisz co możesz a nawet coś więcej i dalej traktują cię jak gówno, tylko dlatego że ktoś cię nie lubi. Nie ma to jak odpowiedni ludzie na swoich stanowiskach. Uhh ja młodzi ludzie mają znaleźć pracę, dzięki której będą mogli zarobić na utrzymanie, baa choćby pomyśleć o założeniu rodziny. Jak bez znajomości znaleźć dobrą pracę? Czy wszędzie trzeba traktować człowieka jak śmiecia?

Tak czuję się traktowana jak śmieć, w dodatku znerwicowany.
niedziela, 16 marca 2014

czas, czas gdzie ten czas

Czas mi ucieka przez palce nawet nie wiem kiedy. Ciągle siedzę w pracy a jak już mam wolne to nie mam ochoty wychodzić z domu i oglądać innych ludzi.Jedynie na co mam ochotę to spacer z Soniakiem ale niestety teraz pogoda nie dopisuje a szkoda.
A jak już zaszywam się w domu to na tapecie serial "Kości"

czwartek, 9 stycznia 2014

rok

Wczoraj minął rok. Rok odkąd go nie ma. Przyzwyczajam się do bólu i smutku, czas nie leczy raz a tylko przyzwyczaja do bólu. Ciągle  mam w telefonie jego nr i ostatnie sms-y, ostatnio namiastka naszych rozmów. Przez tą durna pracę nawet nie mam kiedy pojechać na cmentarz.
środa, 1 stycznia 2014

2013...

...to nie był dobry rok. Zaczął się dla mnie tragicznie od samego początku, tata zmarł. Później też nie układało się tak jak powinno. Praca, no cóż przydałoby się zmienić ją na inną i to nie tylko ze względów finansowych ale również atmosfery. Również w związku nie działo się dobrze, w pewny momencie znaleźliśmy się na skraju ale udało się nam z tego wyjść, choć dalej nad tym pracujemy. Odszedł też od nas Adi, pies którego zabraliśmy ze schroniska.
W tym roku też się przeprowadziliśmy,wróciłam na stare śmieci  i się zaręczyłam.
Wzięliśmy też nowego psiaka ze schroniska, kochaną wariatkę.


Liczę na to, że już wyczerpałam limit nieszczęść w poprzednim roku a ten rok okaże się dużo lepszy. A w przyszłym roku wychodzę za mąż.;)
wtorek, 24 grudnia 2013

święta

Po raz pierwszy spędzamy wigilię sami. Mamy naszą pierwszą żywą choinkę, J teraz siedzi w kuchni i gotuje barszcz. Pierogi i ciasteczka już zrobione, jeszcze trzeba upiec ciasto i zrobić sałatkę.

Życzę wszystkim wesołych Świąt

poniedziałek, 16 grudnia 2013

szukam inspiracji

Jeszcze trochę i będę mogła powiedzieć, że ślub biorę w przyszłym roku, tak więc coraz częściej szukam inspiracji dla naszych kolorów przewodnich, którymi są niebieski i biały;) Takie kolory wybrałam ponieważ są to kolory drużyny Stilonu, której kibicuje J. Poza tym bukiet, suknia i fryzura.
Tak więc oto parę rzeczy, które mi się podobają:

bardzo mi się podobają kolorowe buty, tak więc będę take miała












niedziela, 15 grudnia 2013

maruda się załączyła

Okres świąteczny to istny meksyk w pracy, tłumy wrednych ludzi, którzy szukają problemów tam gdzie ich nie ma. Ehh...
Jeszcze rok temu wszystko było na miejscu, tata był z nami a teraz zapowiadają się smutne święta. Na szczęście zamierzamy sami spędzić Wigilię, więc czeka mnie trochę przygotowań:) Prawie wszystkie prezenty kupione, produkty też, zostanie tylko kupić świeże warzywa, żywą choinkę i parę ozdób. Nie mogę się już doczekać zapachu drzewka w domu i widoku kolorowych światełek.

A ze złych wieści: Soniek ostatnio coraz bardziej szaleje w domu. Zeżarła już kawałek wykładziny, dwie poszewki na poduszki i nowe prześcieradło, dwie torby na zakupy i parę innych rzeczy. Jak tak dłużej będzie to będę zmuszona kupić dla niej klatkę i zamykać ją jak będziemy wychodzić.

O mnie

Moje zdjęcie
Wariatka kochająca czytać prawie wszystko co wpadnie w ręce, zakochana w takim samym wariacie uwielbiającym swoją muzykę i lokalny klub piłkarski.

Podczytuje

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Lubię czytać