sobota, 14 września 2013

głowa już boli....

...od pomysłów matki i teściowej. Każda ma własną wizję jak ma wyglądać NASZ ślub. Według nich powinien byś ślub kościelny (już się rozpędzam, będzie tylko cywilny), muszę mieć suknię z długim trenem i welon(aha na pewno), wesele powinno być nad jakimś jeziorem i z jakimiś atrakcjami żeby było wielkie wooww(dajcie kase na to). AAA mam już dość tych wszystkich pomysłów i gadania a to dopiero początek. Wybraliśmy sobie wstępnie datę 19.09.2015 a te już szaleją, jeszcze wyjdzie tak, że my będziemy płacić tylko a one zaplanują wszystko uhhh. Dwa lata jeszcze a ja już wysiadam psychicznie przy nich.
Dziś teściowa powiedziała, że ona kupi nam obrączki, garnitur dla J i zapłaci za gości przyjezdnych. Ciekawe co z tego wyjdzie.
poniedziałek, 9 września 2013

aaaaa

Mam dość!!!Praca mnie wkurza i to bardzo!!Idzie zwariować, po co tworzyć procedury, których mamy się trzymać skoro wystarczy, że ktoś złoży skargę i zrobią wszystko choć skarga jest bezzasadna!!! Także po co jak się pytam marnować czas, papier i nasze nerwy?!

Mój jedyny w tym miesiącu wolny weekend minął na sprzątaniu, praniu i spacerach z psem.


wtorek, 20 sierpnia 2013

szara rzeczywistość

Już po urlopie, bardzo szybko zleciał niestety. Oczywiście musiały zdarzyć się nie przewidziane wydatki, musiałam kupić nowe łóżko, bo poprzednie postanowiło się połamać. Zamówiłam z allegro takie:


A dzień przed powrotem do pracy spędziliśmy nad jeziorem i na rowerku wodnym:

środa, 7 sierpnia 2013

nie ma to jak wyprzedaże

Uwielbiam wyprzedaże, zwłaszcza te -70% od już przecenionego towaru. Takim sposobem mam dwie sukienki, za które razem zapłaciłam 71,40zł :)

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

mieszkanko

Jeszcze nie pokazywałam fotek mieszkanka, więc oto one, choć nie wszystko jeszcze gotowe










poniedziałek, 8 lipca 2013

nie ma to jak domofon..

który budzi z rana. A za drzwiami kurier z moja paczuchą


A tam:(źródło)

koszulka

komplecik

komplecik

szorty

niedziela, 7 lipca 2013

oświadczyny

Dla ciekawych szczegółów oto jak wyglądały oświadczyny w wykonaniu J:

J zadzwonił po 22 czy jeszcze nie śpie bo musi ze mną pogadać bo się coś stał dlatego już wraca z pracy. Wpadł do domu i załamany uklęknął koło łóżka, na którym siedziałam i położył głowe na kolanach. Zaczął mamrotać, że dostał pismo, ja już przestraszona a on z kieszeni wyciąga pudełeczko i mówi że "w tym piśmie było, czy nie zostanę Jego żoną?" To wariat więc musiał wymyślić jakiś dowcip żeby mnie zmylić :-P

O mnie

Moje zdjęcie
Wariatka kochająca czytać prawie wszystko co wpadnie w ręce, zakochana w takim samym wariacie uwielbiającym swoją muzykę i lokalny klub piłkarski.

Podczytuje

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Lubię czytać